• Oszczędzaj dziecko. Czyli o wiedzy, która procentuje

    Jak tylko córka nauczyła się jako tako liczyć zaczęliśmy zaznajamiać ją z pieniędzmi. O ile liczenie jabłuszek, patyczków czy kropek biedronki szło jej całkiem nieźle, to wartość pieniądza okazała się na tyle frustrująca, że pojawił się nawet pomysł domalowania zera do dwudziestozłotowego banknotu, bo "wtedy starczy na Furby'ego". CZYTAJ WIĘCEJ
  • Szacunek powszechny

    Będąc dość wnikliwym obserwatorem rzeczywistości, a przynajmniej starając się takim być, coraz częściej ze smutkiem obserwuję, że nauka szacunku wśród dzieci opiera się na wpojeniu latoroślom ścisłych zasad jego reglamentowania, zamiast świadomości, że należy się każdemu. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Matka małolatka. Rzecz o odczarowaniu myślenia

    W kwietniu tego roku skończyłam dwudziesty szósty rok życia. Niespełna miesiąc wcześniej moja córka z radosnym uśmiechem zdmuchnęła siedem świeczek na krzywym urodzinowym torcie naszej wspólnej produkcji. Rachunek jest prosty. O wiele prostszy niż zdawanie maturalnych egzaminów z miesięcznym dzieckiem na ręku. CZYTAJ WIĘCEJ